20 rocznica tragedii – Hala śmierci

28 stycznia 2006 roku doszło do największej katastrofy budowlanej w historii Polski. Przypominamy ją ku przestrodze i ku pamięci ofiar, bo spowodowały ją ludzka głupota, pazerność i niedbalstwo.

Podczas wystawy gołębi, pod naporem śniegu zawaliła się konstrukcja hali Międzynarodowych Targów Katowickich, źle zbudowana i już wcześniej uszkodzona, co zostało zlekceważone przez ludzi za to odpowiedzialnych. Zginęło 65 osób w różnym wieku, różnych zawodów. Łączyła ich miłość do gołębi. Niektórzy przyjechali z drugiego końca Polski, a nawet z zagranicy, by je podziwiać. To byli dobrzy ludzie, bo tylko dobrzy ludzie mają takie pasje. Pamiętajmy o nich! Pomódlmy się za nich.

Do tragedii doszło o godzinie 17.15, gdy wystawę odwiedzało szczególnie dużo ludzi, wracających z pracy. Według prokuratury, w momencie katastrofy na terenie hali znajdowało się około 700 osób!

O godzinie 17.30 pierwsze jednostki Państwowej Straży Pożarnej rozpoczęły akcję ratunkową. Na miejscu pojawiło się wkrótce ponad tysiąc ratowników: policjanci, strażacy, żołnierze, ratownicy górniczy i ratownicy górscy. Wszyscy byli wstrząśnięci tym, co zobaczyli.

Tego dnia było bardzo zimno, temperatura spadła do -17°C. To dodatkowo pogorszyło sytuację ludzi przygniecionych, uwięzionych i skrajnie wyziębionych. Cały czas ratownicy pracowali pod groźbą zawalenia się reszty konstrukcji hali. Cała Polska wstrzymała oddech.

W katowickiej katastrofie zginęło 65 osób, ponad 170 zostało rannych. Prace prokuratorskie trwały kilka lat. O nieumyślne spowodowanie katastrofy, na skutek zaniedbania obowiązków i procedur, oskarżono 12 osób, przede wszystkim szefów spółki Międzynarodowe Targi Katowickie, projektantów hali i szefów firmy, która była generalnym wykonawcą hali. Ustalono, że tragedię spowodowały błędy i zaniechania zarówno na etapie projektowania, jak i budowy hali. Niewłaściwe było jej użytkowanie, zwłaszcza w zimie. Ludziom odpowiedzialnym za halę zabrakło wyobraźni, co do ciężaru zmrożonego śniegu na płaskim dachu o ogromnej powierzchni. Szczególnie, gdy się tego śniegu systematycznie nie zgarnia z dachu… W mediach dokonano „odkrycia”: Tradycyjne polskie dachy są spadziste! Dlaczego? Właśnie dlatego. We wszystkich polskich gminach rozpoczęły się przeglądy podobnych obiektów. Okazało się, że w wielu miejscach popełnia się podobne błędy i zaniedbania. Posypały się kary. Szkoda, że dopiero po tragedii…

Co roku przed pomnik ofiar katowickiej tragedii przyjeżdżają rodziny zmarłych. Ich mogiły na cmentarzach parafialnych zwracają uwagę każdego rodaka, bo takiego nieszczęścia, na taką skalę, Polska wcześniej nie przeżyła. Pamiętajmy i my.

Pomnik w pobliżu miejsca tragedii, upamiętniający 65 ofiar katastrofy. Foto Marek013, źródło Wikipedia.

Powiązane treści