Powiedzieli o Porcie Haller

Poseł Jarosław Kaczyński, prezes PiS:

Ten nowy port będzie położony w miejscu wyjątkowo sprzyjającym, ponieważ tam i tak musiałby zostać zbudowany port – ze względu na budowę elektrowni atomowej. Jednocześnie jest to miejsce dobrze skomunikowane, gdzie będzie można przeprowadzić budowę szybko […]. Będzie to port nastawiony na pewnego typu ładunki.

Poseł Kacper Płażyński, wiceprzewodniczący Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej Sejmu RP:

– Budowa elektrowni atomowej na Pomorzu wiąże się z budową koniecznej dla jej funkcjonowania infrastruktury dostępowej, w tym dużą rozbudową sieci drogowej i kolejowej w regionie. To także infrastruktura, taka jak urządzenia hydrotechniczne i nabrzeże do transportu elementów do jej budowy. Chodzi o wydatki sięgające 5 mld zł, które i tak są konieczne dla budowy elektrowni. Powstałą infrastrukturą można będzie wykorzystać do budowy portu RO-RO (ang. roll-on, roll-off), czyli portu dostosowanego przede wszystkim do obsługi promów i statków transportujących pojazdy kołowe, w tym przede wszystkim ciężarówki i naczepy […]. Ze względu na ograniczenia przestrzenne – np. konieczność budowy dużych parkingów – niemożliwa jest adekwatna do potrzeb rozbudowa w tym zakresie istniejących już portów w Gdańsku czy Gdyni. Dlatego zasadne jest wykorzystanie pieniędzy wydawanych przy okazji budowy elektrowni jądrowych do budowy nowego portu […]. Inwestycja w RO-RO i budowa Portu Haller jest konieczna ze względu na rozwój szlaków handlowych – obsługiwanych w dużej mierze przez TIRy – łączących Morze Adriatyckie oraz Morze Czarne z Morzem Bałtyckim. Nowe trasy na przechodzących przez Polskę szlakach mają być gotowe w ciągu najbliższych kilku lat.

– Wielu ignorantów i lobbystów, którzy nie mają pojęcia o gospodarce morskiej, atakuje Port Haller od pierwszego dnia. W przeciwieństwie do nich, fachowcy o tym projekcie chcą rozmawiać […].

Port Haller to przemyślana propozycja, stoją za nią mocne nazwiska ekspertów z branży. Cieszę się, że już teraz nasza koncepcja ma więcej zwolenników niż przeciwników. Jestem pewien, że za kilka miesięcy te proporcje będą jeszcze korzystniejsze. Zależy mi, żeby debata wokół Portu Haller była merytoryczna. I na razie, poza rytualnymi atakami politycznymi, a także kilkoma głosami lobbystów, mam wrażenie, że taka jest.

Dominik Landa, dyrektor strategii i rozwoju Zarządu Morskiego Portu Gdańsk:

– Ładunki RO-RO w Europie i w Polsce będą rosły. Budowa portu RO-RO obok elektrowni jądrowej, do której doprowadzona zostanie droga krajowa i linia kolejowa, to dobry wybór pod taki port. Szkoda byłoby tych inwestycji nie wykorzystać. Port zlokalizowany w gminie Choczewo byłby bezpieczniejszy dla dostaw sprzętu wojskowego niż porty w Gdańsku czy w Gdyni.

Poseł Mariusz Błaszczak, były minister obrony narodowej:

 – Port Haller miałby wielkie znaczenie, jeśli chodzi o obronność Polski. Byłby bardziej oddalony od rosyjskiego Obwodu Królewieckiego niż porty w Zatoce Gdańskiej. Stanowiłby również hub, który mógłby być wykorzystany do transportu wojska sojuszniczego czy zaopatrzenia, które uzyskalibyśmy od sojuszników.

Bartłomiej Obajtek, członek Zarządu PSM-G im. Eugeniusza Kwiatkowskiego:

– Pomysł jest bardzo dobry. Na potrzeby militarne miał być budowany port w Ustce, ale pod kątem oszczędności budowy – przy okazji atomu, lepszej logistyki i zapasu powierzchni – dużo lepszy. Może też być w przyszłości potrzebny na potrzeby rozbudowy energetyki morskiej. Ponadto energię z atomu czy wiatru można zamieniać na wodór i mieć bliski i szybki kanał dystrybucji. Jest to wizja rozwoju dużego okręgu logistycznego i gospodarczego o znaczeniu strategicznym dla pokoleń! Militarnie atom też musi mieć zabezpieczenie, więc i przy okazji port będzie jednym z bezpiecznych.

Pierwszy sondaż: już 1/3 Polaków popiera! 1/3 jeszcze nie wie o Port Haller

Tydzień po ogłoszeniu koncepcji Port Haller, w sondażu IBRiS dla „Rzeczpospolitej”, zapytano Polaków, czy popierają „przedstawioną przez PiS propozycję budowy Portu Haller w pobliżu elektrowni jądrowej w Choczewie”. 35,9% ankietowanych odbiera ten projekt pozytywnie, 28,6% jest przeciw. 35,5% jeszcze nie ma w tej sprawie zdania. Zwraca uwagę to, że prawie 10% zwolenników Koalicji rządzącej także popiera Port Haller, mimo iż został on już okrzyknięty przez media prorządowe jako rzekomo polityczna akcja PiS. To pokazuje, że jest światło w tunelu, że zaczynamy myśleć własną głową, a nie cudzą. Przy okazji: dlaczego sondażownia pyta o „przedstawioną przez PiS propozycję budowy” zamiast po prostu o propozycję budowy? Czy to miała być sugestia, że co PiS, to niedobre? Kiedy wreszcie będą nas pytać o meritum, a nie o poparcie dla partii?

Poseł Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, minister w rządzie Donalda Tuska, z zawodu „politolożka”:

– Inicjatywa „port Hallera” to antyteza inwestycji rozwojowej. To byłoby marnotrawstwo i nieprzyjazny gest wobec Pomorza i Pomorza Zachodniego.

Jarosław Wolski, „influencer”, lobbysta, wypowiada się na każdy temat, najchętniej na temat broni pancernej…

Analiza ekonomiczna i wojskowa prowadzi do jednoznacznego wniosku: Port Haller nie ma żadnego uzasadnienia ani gospodarczego, ani militarnego. Projekt funkcjonuje wyłącznie jako polityczny symbol „wielkiej inwestycji”, a nie jako element spójnej strategii bezpieczeństwa i rozwoju. W obecnym kształcie byłaby to kolejna wielomiliardowa wtopa finansowa, której skutki Polska odczuwałaby przez dekady – bez realnego wzrostu bezpieczeństwa i bez korzyści dla gospodarki morskiej.

Michał Szułdrzyński – redaktor naczelny dziennika „Rzeczpospolita”, filozof:

– Port Haller – wielki projekt PiS czy próba patriotycznego szantażu?

Powiązane treści