Pan Tadeusz Szemiot
Przewodniczący Rady Miasta Gdyni
Szanowny Panie Przewodniczący
W centrum Gdyni, przy al. Józefa Piłsudskiego, na frontonie budynku Urzędu Miasta, rzucają się w oczy duże tablice na murze. Jedna z nich, wykonana z najsolidniejszego materiału, informuje, że: „Krajowa Rada Narodowa uchwałą z dnia 3 I 1945 roku postanowiła […] odznaczyć miasto Gdynię Orderem Krzyża Grunwaldu III klasy”. Propagandowa komunistyczna tablica stalinowskiej KRN w centralnym punkcie miasta, 37 lat od deklarowanego „upadku komunizmu w Polsce”!
Wzywamy Radnych Miasta Gdyni, bez względu na przynależność partyjną, do natychmiastowego usunięcia tej tablicy. Obraża ona nie tylko mieszkańców Gdyni, ale każdego Polaka. Nas – Zarząd Polskiego Stowarzyszenia Morskiego – Gospodarczego im. Eugeniusza Kwiatkowskiego, założonego przez kpt. żeglugi wielkiej ś.p. Zbigniewa Sulatyckiego – głęboko upokarza. Z prawnego punktu widzenia narusza ustawę Sejmu RP z dnia 1 kwietnia 2016 roku o dekomunizacji przestrzeni publicznej.
Jak Pan wie, jako wieloletni już samorządowiec, nazwy ulic, skwerów, pomniki, tablice ad memoriam są, w świetle polskich ustaw samorządowych, wyłączną kompetencja rady gminy, miasta. Ze względu na te kompetencje zwracamy się do Pana, przewodniczącego Rady Miasta, a nie do pani prezydent Gdyni, która w tym zakresie nie posiada żadnych kompetencji. Wyczytaliśmy w informacjach o Panu, że „prywatnie” interesuje się Pan historią. To ułatwia sprawę.
3 stycznia 1945 roku tzw. „Krajowa Rada Narodowa”, kolaborancki twór Stalina, narzędzie zniewolenia Polski, nie miała żadnych praw do nadawania odznaczeń. Miały to prawo tylko władze konstytucyjne RP: Prezydent i Sejm. Prezydentem był wówczas Władysław Raczkiewicz, a zamiast Sejmu mieliśmy zakonspirowaną Radę Jedności Narodowej, która 1 lipca 1945 wydała deklarację „O co walczy naród polski”, w której za główne cele wojenne Polski uznała walkę z Niemcami do końca i odbudowę Polski suwerennej, bez wojsk sowieckich na jej terytorium.
Na czele grupy przestępczej, „odznaczającej” Gdynię 3 stycznia 1945 roku, stał sowiecki agent Kominternu i GRU (sowieckiego wywiadu wojskowego), Biernacki, znany pod partyjnym akronimem Bolesław Bierut, przed wojną obywatel RP, więc zdrajca, wysługujący się obcemu państwu, z którym nasz kraj nie utrzymywał wtedy stosunków dyplomatycznych! Jako „obywatel prezydent” nie skorzystał z prawa łaski w stosunku do bohaterów narodowych, takich jak generał August Emil Fieldorf „Nil” czy sanitariuszka Danuta Siedzikówna „Inka” oraz wielu innych, na których wykonano zbrodnie sądowe. Byli skazywani na śmierć na podstawie dekretów KRN. Tej samej, która „odznaczyła” Gdynię! „Orderem”, którym chwali się miasto Gdynia, został odznaczony Franciszek Jóźwiak, sowiecki „partyzant”, mąż zbrodniarki sądowej Fajgi Danielak, znanej jako Helena Wolińska, po wojnie komendant główny MO i wiceminister komunistycznej bezpieki w Polsce. Krzyże „grunwaldzkie” otrzymali też Biernacki vel Bierut, Siergiej Gorochow vel Stanisław Popławski, płk NKWD Karl Swierczewskij, Wanda Wasilewska, Michał Łyżwiński vel Michał Żymierski, skazany w Polsce przed wojną i wydalony z wojska za korupcję. „Order” dostał też Mikołaj Demko (Diomko?) vel Mieczysław Moczar. Także Stefan Kilanowicz, znany jako Grzegorz Korczyński. Bandyta z UB, wiceminister bezpieki w latach 1944-46, w roku 1945, gdy „odznaczano” Gdynię, dokonywał pacyfikacji wsi na Lubelszczyźnie, podejrzanych o „sprzyjanie bandytom”, czyli żołnierzom „wyklętym”. W roku 1970 dowodził wojskami, które pacyfikowały Gdynię i zabijały ludzi na ulicach!
Czy w takim towarzystwie powinno być dumne Miasto Gdynia?! Pomnik zamordowanych w Grudniu 1970 młodych gdynian stoi dziś o kilkadziesiąt kroków od tej sowieckiej tablicy! W pobliżu stoi także pomnik marszałka Józefa Piłsudskiego, ojca Niepodległości.
W grudniu 1992 roku Sejm RP zniósł komunistyczny „order”. Tym zniesionym, uznanym za propagandę sowiecką „orderem”, szczyci się dziś Rada Miasta Gdyni?



Panie Przewodniczący,
obok sowieckiej tablicy „orderowej” wisi inna, informująca, że w maju 1976 Rada Państwa PRL odznaczyła Gdynię Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski, m.in. za „walkę o wyzwolenie społeczne”. Ta sama Rada Państwa, która 5 lat później obklei Polskę obwieszczeniami o nielegalnym „stanie wojennym”, firmując i „legalizując” zamach stanu, dokonany przez juntę Wojciecha Jaruzelskiego!
Miasto Gdynia nie potrzebuje komunistycznych odznaczeń, ma dość powodów do chwały. Polskiej chwały! Te „odznaczenia” obrażają mieszkańców miasta a młodzieży robią mętlik w głowie. Rada Miasta, która tych mieszkańców reprezentuje, powinna je natychmiast usunąć z gmachu Urzędu Miasta. Wystarczy jedna uchwała na najbliższej sesji Rady Miasta.
Panie Przewodniczący,
na murze Urzędu wisi także tablica z nazwiskami pracowników Komisariatu Rządu RP, zamordowanych przez Niemców. Nazwiska ledwie widoczne, wyblakłe, mocno oszczędzano na wykonaniu tej tablicy. Nikt jej nie odnawia. Szkoda, bo w przeciwieństwie do tamtych sowieckich, jest bardzo ważna dla świadomości narodowej. Zachowało się niemieckie zdjęcie, pokazujące, jak niemiecki żołnierz zrywa godło RP z budynku Komisariatu. Pod spodem bezczelny podpis: „We wszystkich starych niemieckich miastach usuwa się polskie orły”… Gdynia nie była nigdy „starym niemieckim miastem”, była wspólnym dziełem Polaków po odrodzeniu państwa w roku 1918. Przypomniał to w lutym prezydent RP Karol Nawrocki, w przemówieniu, z okazji 100-lecia nadania praw miejskich Gdyni. Senat RP ustanowił rok 2026 Rokiem Gdyni! Trzeba pielęgnować pamiątki z przeszłości, oddzielać prawdę od propagandy, bohaterów od zdrajców. Nie tylko w Gdyni, ale tu relikty zbrodniczego komunizmu bolą wyjątkowo!
Zarząd Stowarzyszenia Morskiego – Gospodarczego im. Eugeniusza Kwiatkowskiego,
16 marca 2026 roku






