Magdalena Ciupak (po ojcu) Środa niedługo skończy 70 lat. W Wikipedii czytamy że to „polska filozofka specjalizująca się w etyce, publicystka, profesor nauk humanistycznych, profesor uczelniany na Uniwersytecie Warszawskim”.
Profesor i do tego specjalistka od etyki – to budzi szacunek i zaufanie. Wszak etyka, jeden z trzech podstawowych działów filozofii, zajmuje się badaniem moralności, wartości – zwłaszcza tych podstawowych, takich jak dobro, zło, sprawiedliwość, normy postępowania. Etyka normatywna próbuje odpowiedzieć na pytania, dlaczego niektóre zachowania są słuszne, a inne nie, pomagając ustalać zasady kierujące ludzkim działaniem w życiu publicznym i prywatnym.
Można się tylko cieszyć, że taka znakomita „etyczka” uczy i wychowuje polską młodzież, dla której studia na Uniwersytecie Warszawskim im. Józefa Piłsudskiego to wielki zaszczyt, poprzedzony ciężką pracą i egzaminami. Młodzież ceni sobie studia na tej uczelni.
W okresie bożonarodzeniowym przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie stanęła tradycyjna polska szopka ze Świętą Rodziną, pastuszkami i zwierzątkami, przypominającymi, że Bóg się znów rodzi w naszych sercach, a moc truchleje. Wiadomo, że najpiękniejsze polskie szopki (i najsłynniejsze polskie pastorałki) pochodzą z Podhala. Ta prezydencka szopka też została przywieziona „spod samiutkich Tater”. Bardzo cenił takie szopki św. Jan Paweł II. Karol, chłopak z Gdańska, wychowany tak jak Karol, chłopak z Wadowic, w ciężko pracującej polskiej rodzinie, ma wielki sentyment do wszystkiego, co dotyczy Bożego Narodzenia. Postanowił, że przed Pałacem musi stanąć góralska szopka. Jego współpracownicy dodatkowo to uzasadnili: minister Paweł Szefernaker, szef gabinetu Prezydenta RP, powiedział, że Polska wyrasta z cywilizacji chrześcijańskiej i jest w niej głęboko zakorzeniona. Wiara zawsze dawała Polakom siłę i nadzieję. To także nasza tradycja i znak, że rodzina i wspólnota są fundamentem państwa.

Rodakom szopka bardzo się spodobała, budowała nastrój świąteczny, pokój i łączność z Pierwszym Obywatelem naszego państwa, co w czasach rozedrgania, nieustających sporów, i wzajemnej wrogości, podsycanej przez obcą agenturę i obce media w Polsce, jest szczególnie ważne.
Jakiś czas po Bożym Narodzeniu prezydencka szopka wróciła pod Tatry. Byłem trochę rozczarowany, że tak szybko, myślałem, że postoi do Matki Boskiej Gromnicznej (2 lutego), gdy kończy się w kalendarzu liturgicznym okres bożonarodzeniowy.
Zadzwonił do mnie kolega z czasów studiów uniwersyteckich. Był roztrzęsiony: – Przeczytaj, co ta … pisze o szopce na Krakowskim Przedmieściu. Przysłał mi kopię wpisu na fb „polskiej filozofki, specjalizującej się w etyce”. Oto co Ciupak-Środa napisała:
„Sprzed pałacu prezydenckiego wreszcie zniknęła żenująca szopka. Była w niej święta rodzina, niemowlę i… godło Polski. Bo – jak wiadomo – Maryja pochodzi z Częstochowy, Józef jest wujem Brauna, a dzieciątko Jezus będzie w przyszłości prawdziwym Polakiem, uczestnikiem Marszów Niepodległości […]. Kiedyś chrześcijaństwo, a nawet katolicyzm, to były religie głoszące uniwersalne wartości, dziś, w każdym razie w opinii Nawrockiego i jego kolegów z pałacu, katolicyzm (wraz ze świętą rodziną) to element narodowej propagandy, której już nic nie będzie ograniczało.
Mój ś.p. Ojciec mawiał: „Na chamstwo się nie odpowiada, chamstwo się ignoruje. Niech cham zes.. się sam”… To prawda, ale tylko wtedy, gdy chamstwo dotyczy tylko mnie samego. Mogę je wtedy zignorować wzgardliwym milczeniem. Chamstwo Ciupak-Środy dotyczy jednak milionów katolików polskich, w tym moich ś.p. Rodziców, których pamiętam modlących się, szczęśliwych w Wigilię Bożego Narodzenia, strojących razem z dziećmi choinkę i budujących razem z nami prostą szopkę. Pamiętających, że spośród wielu prezentów pod choinką jeden jest obowiązkowy: książka! „Przygody i wybryki małej małpki Fiki-Miki”, „W pustyni i w puszczy”, „O chłopcu, który szukał domu”, „Chłopcy z Placu Broni”, „Pamiętnik Dawida Rubinowicza”… Te tytuły w mojej głowie pozostaną na zawsze, bo ożywia je ciągle blask choinki i wspólny z rodzicami śpiew kolędy „Wśród nocnej ciszy”.
Magnificencjo, Rektorze Uniwersytetu Warszawskiego
Oto kilka uwag do wpisu „profesora uczelnianego Uniwersytetu Warszawskiego”:
– wyrażenie Święta Rodzina pisze się wielkimi literami. To zasada „grzecznościowo-uczuciowa” ortografii polskiej, ponieważ to wyrażenie jest toposem (od greckiego słowa tópos), funkcjonującym w naszej kulturze grecko-rzymskiej, zaadaptowanej w późniejszych wiekach przez kulturę chrześcijańską. Zapis małymi literami to nieuctwo, rażący błąd ortograficzny. Pała na maturze. Oczywiście, Ciupak-Środa mogła tak napisać celowo, żeby obrazić chrześcijan. Czy to ją usprawiedliwia? Czy to się Magnificencji podoba?
– Niemowlę (lub Dzieciątko) pisze się również wielką litera, z tych samych powodów.
– „Godło Polski”. Zapewniam Magnificencję, że w szopce przed Pałacem Prezydenckim nie było godła Polski, tylko herb województwa małopolskiego, skąd przybyła szopka. Profesor UW nie wie, jak wygląda Godło Rzeczypospolitej Polskiej?!!!
– Drwiny z Maryi, matki Jezusa, nazwanej przez króla Jana Kazimierza Królową Korony Polskiej (tytuł odnowiony przez Episkopat Polski w roku 1919, w podziękowaniu za wydobycie nas z niewoli czasu zaborów) są haniebne.
– „Józef jest wujem Brauna”… Św. Józef jest jedną z centralnych postaci kultury chrześcijańskiej i taki nienawistny, złośliwy bełkot rozpalonej „etyczki” nie powinien być tolerowany na żadnym uniwersytecie (ani gdziekolwiek indziej, poza jej prywatnym chlewem). Nie musi być osobą wierzącą, ale powinna szanować naszą wielowiekową kulturę.
– „W opinii Nawrockiego i jego kolegów z pałacu, katolicyzm (wraz ze świętą rodziną) to element narodowej propagandy”. Prezydent Karol Nawrocki nie jest kumplem „etyczki”, jakimś tam „Nawrockim”. Reprezentuje majestat Rzeczypospolitej. Jego ministrowie to nie są „koledzy z pałacu”, jak się wydaje „etyczce”, tylko ministrowie. Szacunek dla tradycji polskich Bożego Narodzenia to nie jest „propaganda”.
– Ciupak-Środa drwi także z Marszu Niepodległości. W którym (11 Listopada 2025) uczestniczyło kilkaset tysięcy Polaków: mężczyzn, kobiet, dzieci, niemowląt w wózkach, starych ludzi z laskami. Wiem, bo szedłem z nimi przez wiele godzin. Zmęczony, ale szczęśliwy. Ciupak-Środa uczy studentów pogardy dla tych ludzi i dla mnie.
Magnificencjo, zacytuję jeszcze kilka wpisów pod tym nienawistnym rzężeniem „etyczki” z uczelni Magnificencji.
Sylwester Mikolajczyk: Ta pani nie jest filozofem. Ona jest po prostu zwykłym dzbanem…
Krzysztof Makowski: Czy dobrze kojarzę, to ta pani od porównania zwierząt, które są migrantami, uchodźcami?
Wiktor Glass: To kute na cztery łapy babsko celowo prowokuje już od wielu lat. Ona ma być forpocztą, papierkiem lakmusowym, ma sondować kondycję psychiczną Polaków – jak daleko można się posunąć, czy są gotowi, czy będą stawiać opór itp. Jest częścią tworzonego systemu totalitarnego.
Marcin Orlowski: Jak ktoś nie zna około 200-letniej polskiej tradycji szopki bożonarodzeniowej z elementami patriotycznymi to trudno. Ot, wiedza…
Edit: Osobom broniącym mądrości tej Pani wrzucam tylko jeden cytat z jej odkryć: „Samotna kobieta wychowująca dziecko i żyjąca ze swoją matką, to jest klasyczny przykład homoseksualnej rodziny”…
Magnificencjo, w rankingu webometrycznym Uniwersytet Warszawski plasuje się dopiero pod koniec czwartej setki na świecie.
Nie jest to zapewne powód do dumy. Dlaczego Magnificencja pogarsza sytuację, zatrudniając taką prostaczkę nie szanującą innych ludzi i prowokatorkę jak Ciupak-Środa? Dlaczego Magnificencja naraża naszą młodzież na upokorzenia przez kontakt z kimś tak prymitywnym i nie szanującym wiary i kultury młodych ludzi? Czy będzie szanować wrażliwość młodzieży? Wątpliwe. Dlaczego Magnificencja upodla rodziców tej młodzieży, którzy wielkim wysiłkiem utrzymują swoje dzieci w drogiej na co dzień stolicy, by tylko skończyły studia na wymarzonym Uniwersytecie Warszawskim? Dlaczego Magnificencja obraża pamięć wielu wspaniałych absolwentów tej uczelni? Proszę o jakąkolwiek reakcję Magnificencji. Nie chodzi mi o politykę. Chodzi mi o… etykę.
Piotr Szubarczyk – prezes Polskiego Stowarzyszenia Morskiego – Gospodarczego im. Eugeniusza Kwiatkowskiego







